20 września 2017

Konstytucja dla obywateli

25 sierpnia w historycznej Sali BHP w Stoczni Gdańskiej odbyła się debata konstytucyjna pod hasłem „Konstytucja dla obywateli, nie dla elit” organizowana przez NSZZ Solidarność. Wychodząc naprzeciw temu hasłu Prezydent RP Andrzej Duda w trakcie debaty stwierdził, że w referendum powinno znaleźć się pytanie dotyczące wieku emerytalnego. Z kolei Marszałek Sejmu Stanisław Karczewski wspomniał o potrzebie uwzględnienia pytania o program 500 plus. Gwarancji wsparcia dla rodzin i gwarancji wieku emerytalnego w Konstytucji chce również premier Beata Szydło.   Takie rozwiązanie w założeniu ma zapobiegać likwidacji lub ograniczeniu programu 500 plus oraz kolejnemu podwyższaniu wieku przechodzenia na emeryturę. Propozycja ta jest częścią inicjatywy Prezydenta dotyczącej referendum konstytucyjnego, które ma się odbyć w 2018 roku.

Bardzo szybko politycy opozycji skrytykowali ten pomysł jako „populistyczny”. Pojawiły się też głosy, że Konstytucja ma definiować jedynie ogólne zasady ustrojowe, a nie konkretne kwestie gospodarcze. Zarzut jest o tyle dziwny, że przecież obecna Konstytucja takie kwestie także definiuje. Znajdują się w niej zapisy o społecznej gospodarce rynkowej, prawie do bezpłatnej edukacji, prawie do zrzeszania się w związkach zawodowych, o bezpiecznych i higienicznych warunkach pracy oraz dniach wolnych. Dlaczego więc Konstytucja nie miałaby zawierać zapisów o programie 500 plus i wieku emerytalnym?  Oczywiście ostateczna decyzja o kształcie nowej Konstytucji będzie należeć do obywateli, ale uważam, że jeśli Konstytucja ma być czymś więcej niż tylko luźnym zbiorem zasad spisanym na papierze służącym głównie elitom, to musimy w końcu wyciągnąć wnioski z błędów transformacji ustrojowej i III RP.  Jeśli obywatele mają mieć poczucie, że te zasady wpisane do ustawy zasadniczej są również dla nich, to nie może się ona ograniczać jedynie do kwestii ustrojowych i umocowania poszczególnych ośrodków władzy. Musi mieć ona zapisy dotyczące jakiegoś socjalnego minimum zabezpieczającego interesy obywateli. Niższy wiek emerytalny i program 500 plus powinny być stałym elementem funkcjonowania naszego państwa. Ludzie muszą widzieć i doświadczać tego, że państwo w końcu im coś zapewnia, a nie ma lepszej gwarancji niż zapisy w Konstytucji, bo ustawę można bardzo szybko zmienić ignorując przy tym głos społeczeństwa, czego doświadczyliśmy w trakcie rządów koalicji PO i PSL, gdy wyrzucono do kosza podpisy obywateli pod inicjatywą referendalną dotyczącą podwyższenia wieku emerytalnego.

Oczywiście nigdy nie ma żadnej pewności, że dana partia będzie tych zasad przestrzegać. Powiem więcej, jako związkowiec zaobserwowałem w polskich realiach wiele przykładów świadczących o tym, że polskie państwo przy aprobacie polityków przeciwnych związkom zawodowym nie wywiązywało się, a wręcz sprzyjało ostentacyjnemu łamaniu wielu zapisów Konstytucji, szczególnie tych związanych z kwestiami społecznymi. Z pracy z powodu działalności związkowej zwalniani byli członkowie „Solidarności” oraz innych związków zawodowych, wbrew konstytucyjnemu prawu do zrzeszania się. Liberalizacja kodeksu pracy w trakcie rządów PO-PSL niewiele wspólnego miała z zapisem o społecznej gospodarce rynkowej. Wszystko może nie być respektowane, ale i tak trzeba robić wszystko, aby zabezpieczyć pewne ekonomiczne i socjalne gwarancje, a teraz jest ku temu dobra okazja. Oczywiście same zapisy konstytucyjne nie wystarczą, należy wzmacniać instytucje państwa na czele z Państwową Inspekcją Pracy, po to aby prawo nie było tylko pustym sloganem. Rząd Prawa i Sprawiedliwości podjął w tym zakresie wiele działań i wierzę w to, że ta polityka będzie kontynuowana.

Poseł Bogdan Latosiński

Tekst ukazał się w piśmie „Pasażer”