2 lipca 2019

Działania związane z obecną polityką prowadzoną przez ZTM w Kielcach wobec MPK przypominają te z 2007 roku, gdy wybuchł strajk kierowców.

Nie udało się przejąć spółki pracowniczej w ,,ustawionym” przetargu, który odbywał się kilka lat temu, więc te same osoby, które miały wobec nas wrogie zamiary, teraz poprzez zakamuflowane działania pozorujące reformę transportową, takie jak modyfikacja rozkładów jazdy i ograniczenie liczby kilometrów, chcą doprowadzić do upadłości przedsiębiorstwa.

Pozorując zmiany i przedstawiając je opinii publicznej jako korzystne, przenosi się kilometry ze starego kontraktu na nowy, narażając firmę na straty, która w ramach nowej umowy otrzymuje mniejszą stawkę za kilometr. Na skutek zmian w rozkładach autobusy włączają się do swojej trasy daleko od bazy autobusowej. Tym samym autobusy zanim dojadą do swojej trasy, przez wiele kilometrów jeżdżą puste, za co firma również nie otrzymuje pieniędzy. Ponadto rozkłady jazdy nie są dostosowane do czasu przejazdu autobusów, przez co te muszą często długo czekać na przystankach, zanim pojadą dalej. Za wszystkie problemy, które są efektem złych decyzji ZTM, niesłusznie obwinia się Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach.

Poseł Bogdan Latosiński

Materiał TVP3 Kielce o konflikcie pomiędzy miastem a MPK